30 listopada 2005, 19:05:26 Compaq Presario
Dnia dzisiejszego miałem do czynienia z takowym laptopkiem, model 1202EA czy cuś takiego. No i co można o nim powiedzieć? Ja tak nie chcę! Instalowanie windowsa trwało kilka godzin :), głupie instalowanie windowsa. Okazało się że trzeba go zainstalować z jakimś hal bo ma no-ACPI BIOS czy cuś. No a swoją drogą laptop miał skopany napęd DVD. Czyli nie działał przycisk otwierania trzeba było z rozwiniętym spinaczem kombinować, poza tym była obluzowana taśma z tego napędu i działał od czasu do czasu :D. No i jeszcze nie wszystkie płytki mu pasowały i przy odczytywaniu owych płytek był dość wybredny. Dodając do tego jeszcze totalnie porabaną klawiaturke, jak to w laptopach macie obraz pełni szczęścia jakiej dzisiaj doświadczyłem.
ciekawe dlaczego mnie to nie dziwi :D a myslalam ze tylko ja mam takie oryginalne przygody z kompami :)