06 grudnia 2005, 21:30:10 Raport z początku tygodnia :)
Taak wiec jak od początku to od początku. W poniedziałek rano wstałem sobie grzecznie i chciałem zrobić śniadanko. No ale nie ma tak łatwo, czajnik elektryczny powiedział do widzenia, żywcem mnie nie wezmą no i przy okazji pociągnął za sobą korki :). Poniedziałek w więcej ciekawostek nie obfitował. Teraz kolej na wtorek :)
Początek dnia normalny, ciekawie zrobiło się później. W pracy musiałem wydrukować kilka sztuk (47) druku A. Wydrukowałem. Następnie kolejne kilka sztuk (20) druku B i kolejne kilka (10) C. Potem jeszcze parę rzeczy a że drukarka (kolorowa laserówka OKI C3200) nie zawsze chce współpracować było ciekawie.
No dobra i póżniej wychodzę z pracy i zdążam na PKP, oczywiście pociąg po raz pierwszy od 2 tygodni przyjechał o czasie i odjechał mi sprzed nosa. Następny jechał trasą okrężną więc miałem transport za 1 godz. Więc idę sobie na autobus. Oczywiście autobus przyjeżdza spóźniony, a przed moim przystankiem jakiś drobny koreczek i zamiast 12-15 minut jazda trwa coś koło 25. O takich drobiazgach jak milutki zacinający deszczyk nie warto wspominać. Nosz po prostu pięknie :) Mam nadzieję że jutro będzie lepiej :D.
dopiero sie tydzien zaczal :D ale z tymi czajnikami zawsze jest sylwestrowo i lubia sie np. iskrzyc :D a z dojazdami ... coz... ja dzisiaj czekalam poz godziny na 7 i nic, znow trzeba bylo 11 jechac. :)