21 września 2006, 22:59:55 a jednak jest na co ponarzekać
A jednak jest na co narzekać. Wyjeżdzam ja sobie dzisiaj na rowerku, i coś mi tylne koło głośno chodzi. Patrze, a tu oponka sflaczała, no to powrót do domu i próba załatania dętki. Trzeba nadmienić że nieudana, nie pytajcie z jakiego powodu, a przy okazji cały klej do łatek się wylał, po raz kolejny nalegam o nie zadawanie zbędnych pytań. Taaak, z wniosków na dziś:
nie chwal dnia przed zachodem słońca
4 komentarze
trackback
17 września 2006, 22:24:31 na rowerze
Ten weekend spędziłem pod znakiem roweru, no w każdym razie sobotę. Tego bowiem dnia, przejechałem na rowerze ponad 40 km :). Tak jest zainstalowałem sobie licznik na rowerku i wiem ile, jak długo, i z jaka prędkością :D. Więc w sobotę 42 km ze średnią prędkością 17 km/h i maksymalną 50,2. Ale faajnie :D.
Dodaj komentarz
trackback
10 września 2006, 15:45:53 Brawo Kubica!
Hip Hip Hurra :D, na podium już w trzecim wyścigu. Jestem pod wrażeniem chłopak wie jak jeżdzić. Dotrzymuję słowa i zaczynam interesować się Formułą 1 :). Może inaczej, muszę wiedzieć na tyle żeby porządnie kibicować :D.
GO KUBICA!!
7 komentarzy
trackback
04 września 2006, 21:49:13 wpis pod psem
Ano tak, pod psem. Ale po kolei i od początku. Więc w niedziele poszłem sobie pojeżdzić na rowerze. Długo nie pojeżdziłem bo jakiś ostry krawężnik rozwalił mi dętke. Dzisiaj w pray też było nieciekawie bo jeden komp zaczął sie psuć. Najprawdopodobniej padł dysk twardy gdzieś pod windowsem. Na szczęscie miałem przy sobie płytkę z Knopixem i mogłem po sieci przerzucić ważniejsze rzeczy na mój komputer. Ale cyrk był z tym ładny, bo wszyscy się rzucili na mnie: a czemu nie działa, a trzeba było przewidzieć, a gdzie backup. No bo to przecież to szło przewidzieć że dysk padnie w najnowszym komputerze, na ktorym chodzi tylko edytor tekstu, przeglądarka wuwuwu i program pocztowy...
10 komentarzy
trackback