04 września 2006, 21:49:13 wpis pod psem
Ano tak, pod psem. Ale po kolei i od początku. Więc w niedziele poszłem sobie pojeżdzić na rowerze. Długo nie pojeżdziłem bo jakiś ostry krawężnik rozwalił mi dętke. Dzisiaj w pray też było nieciekawie bo jeden komp zaczął sie psuć. Najprawdopodobniej padł dysk twardy gdzieś pod windowsem. Na szczęscie miałem przy sobie płytkę z Knopixem i mogłem po sieci przerzucić ważniejsze rzeczy na mój komputer. Ale cyrk był z tym ładny, bo wszyscy się rzucili na mnie: a czemu nie działa, a trzeba było przewidzieć, a gdzie backup. No bo to przecież to szło przewidzieć że dysk padnie w najnowszym komputerze, na ktorym chodzi tylko edytor tekstu, przeglądarka wuwuwu i program pocztowy...
ojjj
to może coś naprawdę miłego na wieczór?