daromar@jabster.pl
daromar@jabster.pl

17 kwietnia 2007, 20:53:52 News

Pewnie większość już o tym słyszała ale jakby ktoś jednak jakimś cudem to przegapił to polecam artykuł o pewnym profesorze chemii z Uniwerstytetu z Białegostoku jak to walczył z lustracją . Najciekawsze jest to że nie wiadomo czy on popełnił przestępstwo. Oświadczenie wypełnił a że dodał coś od serca :D.
Taa bo "powaga zabija powoli" :)

Komentarze

thot22003, 17 kwietnia 2007, 20:55:51

a ja uwazam ze ci na „stolkach”(obojetnie czy rzadowych czy uniwersyteckich czy tez firmowych) powinni sie rozliczyc z przeszlosci ;) niech maja odwage powiedziec prosto w oczy ze nie wspolpracowali. ;)

daromar, 17 kwietnia 2007, 20:57:18

nie przeczytałaś widzę tego nawet,
Ten Pan ZŁOŻYŁ oświadczenie lustracyjne(kropka)

thot22003, 17 kwietnia 2007, 20:58:27

wiem ze zlozyl bo czytalam artykul. ja pisze ogolnie ze to dobra rzecz ;)

daromar, 17 kwietnia 2007, 20:59:30

no to mogłaś napisać ze sobie tak od czapy napiszesz :D
w całkowitym oderwaniu od artykułu

thot22003, 17 kwietnia 2007, 21:01:34

ale to chyba logiczne ze pisze po poruszanym przez ciebie problemie :D

daromar, 17 kwietnia 2007, 21:09:05

ja pisze o konkretnym przypadku, dość ciekawym i ciut oderwanym od reszty nurtu,
a ty lecisz z grubej rury, i kilka smileyów tutaj nic nie zmieni :)

thot22003, 17 kwietnia 2007, 21:11:27

ale ja sie do tego przypadku po czesci tez odnosze ;) przynamniej w pierwszym zdaniu :D

daromar, 17 kwietnia 2007, 21:23:29

bardzo pobieżnie i tak raczej przypadkiem niż celowo :)

thot22003, 17 kwietnia 2007, 21:24:05

nie. nawiazalam do artykulu… :/

daromar, 17 kwietnia 2007, 21:28:53

no ale gościu z artykułu napisał prosto w twarz,
wiec wychodzi że nawiązanie było dość luźne :)

thot22003, 17 kwietnia 2007, 21:38:33

wiec: gosciu jest profesorem wiec zajmuje stanowisko na uczelni. ma najwyzszy tytul. wiec napisalam, ze takich powinni przefiltrowac.

daromar, 17 kwietnia 2007, 21:45:07

ale po co?
bo będzie nauczał że atom się kręcą w lewo a nie jak wszyscy wiemy że w prawo?
podpisał oświadczenie, a to czy one jest prawdziwe trzeba by sprawdzić, żeby sprawdzić je porządnie w nie w stylu „dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” potrzeba czasu i pieniędzy.
Więc wychodzi że znakomita większość tych oświadczeń to po prostu nikomu niepotrzebny papierek, bo oświadczeń będzie po prostu za dużo.
Czyli, to już moja własna wyobraźnia, wychodzi że oświadczenia będą przydatne jak na kogoś będzie potrzebny HAK, czyli tak jak dotychczas lustracja będzie narzędziem gry politycznej.

thot22003, 17 kwietnia 2007, 21:48:58

czyli jesli ten pan aby moc wyjechac na studia zagraniczne zakapowal kogos kto pozniej poszedl sieciec to jest w porzadku? nawet jesli teraz moze innych nauczac? wg mnie kazdy z zajmujacych jakis stolek powinien podpisac to oswidczenie. jesli sklamie i kiedys przypadkowo cos na niego znajda albo ktos cos powie, to bedzie sie musial wytlumaczyc, ze swiadomie oszukal. :P

daromar, 17 kwietnia 2007, 21:57:48

a nie łatwiej sprawdzić od drugiej strony?
sprawdzić czy ktoś czegoś takiego nie zrobił, i o ile sprawa się nie przedawniła (nie wiem czy to ulega przedawnieniu) wytoczyć mu proces?
No i ten fragment z „kiedys przypadkowo cos na niego znajda” zdecydowanie mi się nie podoba. Bo coś mi śmierdzi brakiem przypadków, albo przypadkami bardzo celowymi.
Sama lustracja to jest dość karkołomny pomysł, chociaż jeszcze do przełknięcia, ale jego przeprowadzenie to już koszmar.
To szło, to powinno zostać znacznie lepiej przygotowane i przeprowadzone.

thot22003, 17 kwietnia 2007, 22:02:54

co w tym dziwnego? „elity” krajowe dostana dokument do podpisu z pytaniem o TAK czy NIE. maja dwie opcje. to tak jak skladanie zeznania pod przysiega. albo mowisz prawde albo klamiesz ze swiadomoscia konsekwencji prawnych. jest to pewne ryzyko. a tak sklada sie podpis, dokument zostaje schowany i jesli potem sie wydarzy, ze ktos cos udowodnili i wyciagaja oswiadczenie i zobacza, ze ktos cyganil, ma wieksza szanse beknac podwojnie. moze dlatego sie niektorzy BOJA... :)

daromar, 17 kwietnia 2007, 22:18:28

Dużo dziwnego.
Bo na poprzednich przykładach widać że IPN nie jest przygotowany do przerobienia takiej ilości oświadczeń.
A jeżeli nie można zlustrowac wszystkich dokładnie i uczciwie to albo będą robić to na odpieprz albo będą lustrować jakowyś wybrańców, bo w tą przypadkowość jakoś nie wierzę.
Bo robi się z tego samosąd, bo nie ma wiarygodnych źródeł żeby orzec czy ktoś był agentem, co zrobił, przekazał czy cokolwiek, a na koniec często i podczas ewentualnej rozprawy jest winny dopóki nie udowodni że jest inaczej.
Oczywiście na najwyższe stołki powinna być lustracja, ale to chyba oczywiste. W każdym kraju przed powierzeniem komuś jakiegoś wysokiego stołka (minister czy okolice) dany osobnik jest sprawdzany. Co robił czym się zajmował, czy nie jest na jakimś zdalnym sterownaniu itede.
Więc ja jestem przeciwko „polowaniu na czarownice” a nie przeciwko lustracji jako takiej.

daromar, 17 kwietnia 2007, 22:19:33

Nie żebym lustrację szczególnie popierał, bo dotychczasowe przykłady do niej zbyt optymistycznie nie nastrajają.

thot22003, 17 kwietnia 2007, 22:31:01

jest przygotowany do zebrania podpisow ;) a co z tego wyjdzie zobaczy sie. trzeba przyjac jakis scenariusz i w miare postepu go realizowac. wiadomo, ze na drodze powstana jakies trudnosci ;)

daromar, 18 kwietnia 2007, 09:28:15

o właśnie o coś takiego mi chodziło kiedy mówiłem o igrzyskach, „polowaniu na czarownice” itede

daromar, 20 kwietnia 2007, 10:15:34

no i kolejne tym razem o Miodku

thot22003, 20 kwietnia 2007, 10:17:32

no i? jesli sa na to dowody… ;)

daromar, 20 kwietnia 2007, 10:22:40

nosz jakie dowody

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Dodatki Nagłówki RSS Atom
linki Pobierz Firefoksa Opera last.fm del.icio.us Picasa Web album Google Reader shared
Czytam ben byte cii miedziany kulek Thot Biznes bez stresu
Status
blip :
Powered by Jogger