18 maja 2007, 14:25:30 Dzień jak co dzień
A miało być tak pięknie...
Dzisiejszy dzień zapowiadał się tak ciekawie, ale nieszczęśliwe zbiegi okoliczności odarły go z większości zalet. W pracy miał być luzik, jest sajgon, miałem gdzieś z Kimś jechać, Ktoś pojechać nie może. Bez Kogoś jechać można ale to już nie to samo. Biorąc jeszcze pod uwagę że ja też mam szanse nie jechać mamy pełnię obrazu szczęścia.
Z zupełnie innej beczki, jutro joggerek ów będzie obchodził dwa latka. Co można potwierdzić wpisem inaugurującym, który miał miejsce 19 maja 2005. Z obiecanek z tą rocznicą związanych zapewniam że będę pisał częściej i ciekawiej. Można to potraktować jako typową obietnicę wyborczą/rocznicową.