Parę wrażeń z niedługiego użytkowania systemu z demonkiem w herbie :).
Więc w porównaniu do OpenSuse 10.1 jest znaaaacznie szybszy (w obydwu przypadkach działałem na KDE). Suse był lekko mułowaty a PCBSD po prostu lata. Na przykład uruchomienie
Amaroka przeglądarki i czegoś jeszcze to w Suse zużycie procesora wachało się w granicach 30+%. Nie wspominając że Amarok uruchamiał się dłuższą chwilę a póżniej jego działanie też było nie było specjalnie szybkie. Teraz Amaroka praktycznie nie odczuwam a cała reszta działa po prostu szybciej. Nareszcie można używac Firefoksa z kilkoma wtyczkami, chociaż przyzwyczaiłem się do
wodnejmałpy więc i przy Seamonkey pewnie zostanę. Z minusów na razie mogę wymienić dwa. Obydwa związane z menedzerami plików. Po pierwsze z jakiegoś powodu
mc uruchamia się bardzo długo (koło 90 sek), potem działa normalnie, no i
Krusader niby działa ale coś ma z ustawieniami, no zresztą można samemu zobaczyć na
zrzucie ekranu. Pewnie trzeba gdzies pogrzebać ale chwilowo mi sie nie chce :).Na koniec jeszcze dodam że instalacja pakietów pbi przypomina windowsowe next next finish :D a ilość programów na
www.pbidir.com jest więcej niż wystarczająca.
No i nie zampominajmy o
Devilette :D