31 października 2007, 08:36:34 bilet na śląsku
Update: nie ma tak rózowo jak doczytałem w przyszłym roku będzie dopiero przetarg :/
Nie sądziłem że instalacja głupiego skanera może sprawić tyle problemów. Ale może się komuś przyda i nie będzie musiał przekopywać się przez google. Historia jest długa, bo opisana dość szczegółowo i nie jestem pewien czy na techblog się nadaje ale zobaczymy.
Więc po kolei, skaner został zakupiony i próbowałem go zainstalować w firmie najpierw na moim komputerze. Pracuję na Athlonie z Windowsem XP na pokładzie, i co ciekawe skaner za cholerę sie nie chciał zainstalować. Może inaczej, zainstalował się szybko i bezboleśnie ale przy każdej próbie skorzystania ze skanera wyskakiwał komunikat jak na obrazku poniżej:

No to biorę drugi komputer, tym razem notebook HB Omnibook XE 4100, wyniki jak poprzednio. Więc dzwonię na infolinię mmw po raz pierwszy, słyszę że to wina sterowników do portu USB, i należy zainstalować sterowniki dostarczane przez producenta płyty głównej. Niestety do tego laptopa sterowników USB po prostu nie ma :). Po przekopaniu się przez kawałek sieci znajduję opis w jakiej kolejności należy instalować sterowniki i podłączać sam skaner , ta metoda jednak do mnie jakoś nie przemawia. Ale wnioski z tego są takie, najpierw zainstalować sterowniki, potem podłączać skaner. No dobra to może zainstalujemy na innym komputerze :D, tym razem w odpowiedniej kolejności, czyli najpierw sterowniki potem po restarcie podłączenie skanera. No i mamy drobny postęp, bo skaner co ciekawe działa :). Czyli na trzy komputery:
Działa tylko na tym ostatnim, reszta konfiguracji podobna. No dobra to jedziemy dalej. Kolejny telefon na infolinię, może tym razem powiedzą jeszcze coś czego nie wiem :P, słyszę proszę odinstalować sterowniki w trybie awaryjnym. No to lecimy, odinstalowuje sterowniki w trybie awaryjnym, z paroma restartami pomiędzy, instaluję również w trybie awaryjnym. No i co? Tak zgadłeś, nadal nic, skaner nadal uparcie odmawia jakiejkolwiek współpracy. Kolejny pomysł, przywracanie konfiguracji sprzed instalacji sterowników skanera. Również bez większych skutków, skaner nadal milczy. No cóż, ekstremalne sytuacje wymagają ekstremalnych środków. Reinstalka windowsa, jako że laptop miał płytki typu recovery CD, to zainstalowanie windowsa od nowa aż tak czasochłonne nie było. Dłużej trwało przygotowanie, czyli backup i kopiowanie dokumentów które mogą się jeszcze przydać. No i na koniec mamy czysty windows, jeszcze parę drobiazgów w stylu wywalenie MSN Messengera, zainstalowanie antywira, firefoksa oraz thunderbirda. W końcu:
No i stał się cud, skaner ożył. Tylko zaczekaj, ja nie instalowałem żadnych sterowników do USB, czyli to nie to było problemem. Kolejność taka sama jak po przywróceniu systemu sprzed, czyli wtedy też powinno działać, a jednak nie działało. Więc kurde co? No dobra jedziemy dalej, Picassa do skanowania, bo programiki dołączane do skaner w stylu presto (pod linkiem są zrzuty) jakoś mi nie pasują. No więc Picassa działa, skaner wypluwa ładne skany i nawet dość szybko pomimo USB 1.1 w notebooku. Lecimy dalej instaluje skaner z urządzenia wielofunkcyjnego Brother razem z programikiem Paper Port. Programik szczerze polecam, bardzo dużo możliwości wygodny do skanów czy pdfów. No ale tutaj się zaczynają problemy. Po obowiązkowym restarcie, (a jak :)) skaner odmawia posłuszeństwa. Czyli paperport? No to odinstalowuje Paperporta. Nadal nic, skaner milczy. Patrzymy dalej co jeszcze zainstalowało się przy okazji, sterowniki Brothera. No to odinstalowuje i sterowniki. Tak to było to, skaner ponownie ożywa, Kurtyna w dół, owacje.
Teraz parę spraw nabiera sensu. Na tym drugim komputerze stacjonarnym Paper Porta i sterowników Brothera nie było. No ale wcześniej był podłączony skaner hp SJ 2300 i wszystko działało...
Updejt ostateczny: wyjasnienie sytuacji w kolejnym wpisie
Pomocy :) Mam skaner Plustek S28 no i po zainstalowaniu sterowników szczęśliwie wypluwa taki oto komunikat
Fundacja Batorego poinformowała, że tylko trzy komitety wyborcze - PO, LiD i PSL przedstawiły swe programy antykorupcyjne (fundacja ma specjalny program antykorupcyjnym, który tradycyjnie takim dokumentom się przygląda). Mimo pisemnych i telefonicznych zaproszeń - PiS swego nie nadesłało.za blogiem Janiny Paradowskiej
> To jest małe miki. W Warszawie jest, na przykład, ulica Jakubowska. IWszelkie skojarzenia na własną odpowiedzialność :)
> Brukselska. I Karola Darwina. I Klaudyny (niewymienionej z nazwiska,
> prawdopodobnie chodzi o TW Klaudynę). I profesorska. I literacka.
> Nie mówiąc już o tym, że ulica Kacza jest bardzo krótka i pocięta na dwa
> osobne kawałki. Gorzej! Jest równoległa do Żytniej! Mało tego. Obok jest
> ulica Wolność. Ulica Wolność się w pewnym momencie rozwidla - jedna odnoga
> dalej nazywa się Wolność i idzie w jedną stronę, a druga odnoga nazywa się
> Kacza i idzie w drugą...
> Pozdr.
> [Kto nie wierzy, może sprawdzić na mapie.]
Nie wierzyłem. Sprawidziłem.
Mapa pokazuje jeszcze, że Kacza to ślepa uliczka...