daromar@jabster.pl
daromar@jabster.pl

16 października 2007, 20:39:47 przetarg

Ta też politycznie :D. MSWiA ogłosiło przetarg na zakup komputerów do obsługi systemy PESEL2. Ofert było 18 ale większość została odrzucona ze względu na niezgodność sprzętu z warunkami. Owe rażące niezgodności to m.in.:
  • klawiatura 107 lub 104 klawiszowa, (miała być 102)
  • obsługa przez płytę główną aż 8 Gb pamięci (miało być tylko 4GB)
  • zbyt duża ilość złącz USB
Może kolor tez był nie ten?
Więcej na di.com.pl oraz pulsie biznesu

Komentarze

dunDer, 16 października 2007, 22:45:52

pewnie jakaś „mordo ty moja” miał przysługę wobec kogoś i tyle z tego było … przydał by nam się w Polsce jakiś Front Wyzwolenia z Głupoty Narodu, bo już nie mam siły czytać takich rzeczy nawet …

Hannibal, 17 października 2007, 08:06:57

Dodatkowe klawisze bardzo przeszkadzają w szybkim pisaniu, ale mało kto umie pisać bezwzrokowo, dlatego ludzie myślą, że to mało ważne. Pozostałe wymogi wydają się dziwne, ale i MSWiA to dość specyficzna firma…

daromar, 17 października 2007, 08:10:24

Hannibal: jakoś mam wątpliwości czy te komputery trafią do kogoś kto umie pisać bezwrokowo :)
no i odrzucić ofertę ze względu na złą klawiaturę?
to jedna z najtańszych części komputera…

Hannibal, 17 października 2007, 08:22:34

Niby tak, ale dla państwowej instytucji wymiana klawiatury może być bardziej kłopotliwa, niż dla osoby, czy małej firmy. Nie jestem specjalistą, ale może znowu byłby przetarg. Potem ktoś robiłby dochodzenie, dlaczego dopuszczono produkt, który nie spełniał warunków pierwszego przetargu i znowu dopatrywano by się przekrętów…

dunDer, 17 października 2007, 08:29:30

@Hannibal: w jakimś świecie Ty żyjesz … nie ma co się doszukiwać aż takich powodów, bo klawiatury obecnie wszystkie mają taki sam rozkład klawiszy, a dodatkowe to prawdopodobnie mail/www/doc itp. tzw. klawisze multimedialne umieszczone u góry gdzie nikomu nie przeszkadzają. Większa ilość USB to raczej też powód na korzyść, a nie odwrotnie. Kilka firm stanęło do przetargu, dali konkurencyjne oferty ale zanim przetarg się rozpoczął już wiadomo będzie czyje komputery będą zakupione i kto ma na tym zarobić ... . Gdyby zakupiono najlepsze i jednocześnie najtańsze raczej nikt normalny przekrętu by się nie doszukiwał.

daromar, 17 października 2007, 08:30:42

dunDer: spokojnie :)
to był wpis z cyklu ciekawostki polskie :D

Hannibal, 17 października 2007, 08:39:14

@dunDer: Na ile znam dzisiejszą rzeczywistość, a także parę osób z MSWiA to tam jest nadwrażliwość na przekręty. Z drugiej strony może przesadnie ściśle przestrzega się przepisów prawnych. Natomiast gazety o wiele chętniej podejrzewają o wszystko co złe dzisiejszy rząd, niż poprzednie, gdy o aferze Rywina, o której wszyscy wiedzieli nie pisało się przez pół roku (nie mówiąc o wielu wielu innych). Wracając do klawiatury, chodzi mi o dodatkowe klawisze nad strzałkami, one naprawdę mocno przeszkadzają, gdy chcesz użyć Delete, a tu wyłącza się komputer. Wyłącznik można oczywiście wyłączyć programowo, ale przeszkadzający klawisz zostaje. Multimedialne klawisze w biurze to jednak bzdura. Chyba, że to komputer na konferencje prasowe z pokazami, ale tam biorą laptopy…

dunDer, 17 października 2007, 08:53:28

@Hannibal: Przetarg przewidywał minimalne wymagania, a oni zaoferowali więcej więc ocb? Mogli napisać „wymagana klawiatura 102 klawisze i nie więcej” to pewnie wtedy bez problemu wytrzasnęli by jakieś zalegające magazyn (bo teraz się już praktycznie takich nie produkuje, a jeśli nawet to bardzo mało) i nie było by problemu. To tak jakby robili przetarg na krzesła do biur i odrzuciliby firmy, które zaoferowały najmniejszą cenę, wyższej jakości produkty i dorzuciły jeszcze biurko gratis, bo nie było przecież mowy o żadnym biurku … . Tłumaczenie tego wszystkiego jest tak głupie z ich strony że wg. mnie nie ma co się nawet nad tym głębiej zastanawiać, bo to tak jakby zacząć rozważania nad tym, czy nasi politycy dbają o to żeby żyło nam się lepiej.

Nie chcę tutaj wprowadzać oczywistej oczywistości, ale więcej ramu, lepsze klawiatury i bardziej rozbudowana płyta główna to nie są powody dla których się ofertę odrzuca – wręcz przeciwnie. Dałeś powód dla którego klawiatura z większą ilością klawiszy może być dla kogoś niewygodna – ok, ale więcej ramu i więcej usb to w czym przeszkadza niby? Zawsze jeśli nie było klauzuli że nie ma być lepsze niż napisali i powstały niejasności, można sprawę wyjaśnić (a właściwie trzeba przy takim przetargu gdzie w grę wchodzi kupa kasy), bo raczej firma nie miała by oporów dać gorszego urządzenia jeśli ktoś sobie tego życzy i przez to koszty by spadły jeszcze bardziej.
Skoro nikt o tym nie pomyślał, tylko wybrali ofertę droższą i bardziej ubogą, to ktoś wziął za to w łapę i wszystko było ustawione, albo w MSWiA pracują skończeni debile którzy trwonią nasze (podkreślmy to – NASZE, bo wszyscy płacimy co miesiąc gruby haracz na to żeby mogli stukać w te swoje 102 klawisze) pieniądze – widzę tylko takie możliwości.

daromar, 17 października 2007, 08:56:10

dunDer: tam nie było więcej ramu a OBSŁUGA przez płytę większej ilości ramu :)

dunDer, 17 października 2007, 09:00:55

Tak czy inaczej dobrze że przynajmniej nie tłumaczyli się zbyt dużą ilością nóżek w procesorze, kolorem obudowy czy kształtem przycisku „power” ... .

daromar, 17 października 2007, 09:03:33

z tym kształtem przycisku power to nie jest taki głupi pomysł :P
w pracy mam parę komputerów i każdy ma inny włącznik, jakieś gwiazdki świecące, kwadraciki, prostokąty, kółka cholera wie co jeszcze, pogubić się można :D

Hannibal, 17 października 2007, 09:04:03

Porównanie klawiatury z krzesłem jest nietrafione, to tak jakbyś chciał krzesła z 4 nogami a zaoferowano by ci z 5 nogami. Niby więcej czyli lepiej, ale czy na pewno wygodniej? Tam nie było więcej RAM-u, tylko możliwa rozszerzalność. Więcej USB w tego typu firmie, to też teoretycznie problem, może planują ograniczyć możliwości podłączenia się z zewnątrz do sprzętu i sieci firmowej. Podajesz punkt widzenia firm odrzuconych, a one specjalnie wybrały powody kontrowersyjne, żeby poprzez opinię publiczną wywierać presję na decyzję korzystną dla siebie. A może powodów było więcej i były ważniejsze? Nie twierdzę, że mam rację, ale staram się zawsze myśleć z wielu stron. Zbyt często już się przekonałem, jak media bez sprawdzenia szczegółów przedstawiają punkt widzenia antyrządowy, a potem okazuje się, że jest całkiem na odwrót, tylko dziennikarze przez niestaranność nie sprawdzili wszystkich szczegółów. Najłatwiej przyjąć zażalenie od „poszkodowanej” firmy i spłodzić artykulik nie ruszając się od biurka…

daromar, 17 października 2007, 09:06:03

Hannibal: tylko pozostały Tylko ofert z komputerami Della, to jest jednak co najmniej dziwne
a że gazety często upraszczają sprawę i nadają jej kolorów to wiem :D

dunDer, 17 października 2007, 09:06:59

@Hannibal: może masz rację – może przeszkadzało by im więcej USB, lepsze klawiatury i płyty główne z możliwością tańszej rozbudowy … ale jeśli nie napisali o tym w zasadach przetargowych jasno, tzn. że nie akceptują rozwiązań nowszych i lepszych od wypisanych, to się ośmieszyli takimi powodami odrzucenia. I jak daromar powiedział – dziwne że akurat Dell? Ciekawy zbieg okoliczności … .

Hannibal, 17 października 2007, 09:09:05

Dell ma zdaje się jakieś atuty, np. długoterminowe umowy serwisowe. W końcu duże instytucje często wybierają Della…

dunDer, 17 października 2007, 09:11:21

I dziwnym trafem niedawno fabrykę u nas otwarli ( http://www.egospodarka.pl/17355,Fabryka-Dell-w-Lodzi,1,11,1.html ) ... ale któż by tam łączył te fakty – droższy i gorszy sprzęt od firmy która zapewnia Polakom nowe miejsca pracy … .

Hannibal, 17 października 2007, 09:13:31

@dunDer: Prawo przetargowe w Polsce narzuca dość sztywne procedury i myślę, że wcale nie tak łatwo odrzucić ofertę z głupich, nielogicznych powodów. To można potem podważyć. Myślę więc, że to jednak trochę podgrzewanie opinii publicznej. Szczerze mówiąc nie podejrzewam akurat tej ekipy o przekręty, ale jeśli już koniecznie chcesz się ich dopatrzeć to myślę, że nie byłyby one tak oczywiste ze względu na sztywne procedury, o których wspominałem

dunDer, 17 października 2007, 09:16:09

A kto podważyć może decyzję MSWiA? Chyba tylko Ziobro byłby zdolny ganiać za nimi z dyktafonem i wytaczać sprawę takiej instytucji … do momentu kiedy dostałby od kogoś w łeb i siedział na dupie, póki by ją jeszcze miał. Tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze i władza, tam kończy się jakiekolwiek prawo.

Hannibal, 17 października 2007, 09:21:36

Nieprawda, sądy jednak podejmują decyzje niezawisłe, media zawsze z satysfakcją krzyczą, przy każdym wyroku niekorzystnym dla rządu, a gdy jest korzystny dla rządu, to zaraz jest „sterowanie” sądem. Dla mnie to zwykła stronniczość, ale mediów nie sądów. Oczywiście już dawno przestałem oczekiwać dziennikarskiej obiektywności i niezależności i każdemu bym radził podchodzić z rezerwą do medialnych rewelacji. Niestety wiarygodne jest tylko to co widzi się w tv i to tylko na żywo. Nie w wiadomościach po przycięciu i zmontowaniu. Akurat ta władza ogranicza przekręty. A jak wrócą kolesie od aferek, monopolu Krauzego na informatyzację oraz udziału rosyjskich agentów w polskich sprawach to i gazety się uciszą.

dunDer, 17 października 2007, 09:51:30

„Nie prawda, sądy jednak podejmują decyzje niezawisłe”

Ziobro i Kaczyński już chcą to od dawna zmienić m.in. poprzez możliwość kwestionowania decyzji sądów i zmianę konstytucji w tym kierunku. Poza tym tak to już bywa, że jak ktoś ma do wyboru kupę szmalu za posłuchanie opinii jakiejś osoby trzeciej, albo być uczciwym dla idei to często wybiera pierwszą opcję. Nie mówię że w tym przypadku tak było że ktoś wziął łapówkę, ale jeśli powody były głównie takie jak wymieniono w tym wpisie to albo był jakiś przekręt, albo są idiotami.

Co do dziennikarzy – miałem sam okazję widzieć n-razy jak wymoczki z GW nie potrafili sklecić krótkiej notki tak żeby nie poprzekręcać wszystkiego, więc kiedy pomyślę ile błędów jest w większych opracowaniach to te artykuły można dzieciom na dobranoc jako bajki czytać. Na pewno skoro taki szum powstał, MSWiA powinno dać jakąś odpowiedź, bo to nie jest firma prywatna która sobie sama zarabia na siebie, tylko instytucja na nas wszystkich pasożytująca. Jeśli chodzi o zagłębianie się w to co media przemilczają, a czego nie to tyle wydawnictw mamy że raczej nie można powiedzieć że coś nam umyka – wręcz jesteśmy obrzucani tym dziennikarskim obornikiem w nadmiarze.

Co do samej władzy, to ta władza nie ogranicza przekrętów tylko robi populistyczny szum i show, a Ziobro to aktor numer jeden, a prawnik jak z koziej dupy trąbka, którego widzę częściej w mediach niż Rysia z Klanu. Nasz naczelny szeryf narodu oraz wódz numer jeden o wzroście Napoleona i rozumku pewnego misia to zestaw serwujący nam takie same dobrodzejstwa jak Stalin w ZSRR, czyli dużo populizmu, szumu i bredni jacy to nie są twardzi, jak zwalczają zło, a przy tym ile to mamy za darmo … a tak na prawdę za te narodowo-socjalistyczne wybryki płacimy wszyscy i to przymusowo, bo to oni dysponują naszymi portfelami za pomocą podatków i nawet ja, będąc przeciwnikiem socjalizmu przymusowo muszę wspierać publiczną służbę zdrowia, mimo że kiedy jestem chory mają mnie w D* i każą czekać ochnaście miesięcy, publiczne służby porządkowe takie jak policję, które wpakują mnie do pierdla na kilka lat jeśli po pracy będę chciał sobie zapalić conieco dla relaksu zamiast upajać się alkoholem przez który co roku ginie przerażająca liczba ludzi i muszę płacić też na takiego wodza, który wydaje moje pieniądze na jakąś bzdurną kampanię reklamową w której prawi jak to źle by było gdyby każdy sam decydował na co mają iść jego pieniądze np. że nie było by na wezwanie pogotowia co jest wg mnie powiedzeniem każdemu Polakowi w twarz że jest idiotą, bo po zlikwidowaniu publicznych molochów pieniądze z podatków trafią do kieszeni ludzi i za taką kasę będą mogli sobie pozwolić na 10 razy lepsze usługi w prywatnych firmach, gdzie liczy się klient. Podsumowując więc – jeśli chodzi o tą władzę, to jedynym słowem jakim można ją określić jest ciemnota.
Ograniczają to co dla nich niewygodne i ot całe ich działanie … a właściwie powinienem powiedzieć „rodzinny interes” i wcale nie chodzi mi w tym momencie o żadne pokrewieństwo pomiędzy obecnymi politykami u władzy.

Hannibal, 17 października 2007, 11:49:57

Jednak i Ty piszesz populistycznie – nie przesadzajmy, że wzrost człowieka ma mówić o kompetencjach do rządzenia, niski jest też Putin, Sarkozy, Kwaśniewski, ale przecież to nie ma najmniejszego znaczenia. Ziobro musiał występować, bo jak wszystkie media kłamały (sam to poniekąd przyznajesz) i wierzyły Kaczmarkowi, który grypsem porozumiewał się ze swoimi chłopakami (nie mówiąc o osobnym telefonie do rozmów z Krauzem, przez który w dniu spotkania rozmawiał z nim kilkadziesiąt razy). Konferencje były jedynym kanałem, aby dotrzeć do ludzi. Dużo wydawnictw nie rozwiązuje sprawy – długo trzeba by to tłumaczyć. Pojemność informacyjna całej przestrzeni publicznej jest ograniczona (np. 3 stacje tv, które mają największą oglądalność razy 6 godzin, w których są masowo oglądane, do tego 2 największe dzienniki). Liczą się ci, którzy decydują o tym, co jest w przestrzeni publicznej – przykład: sugestia, że MSWiA robi przekręty na przetargach. Nasze internetowe dyskusje mają na razie znikome znaczenie. JKM przewiduje, że jak wpływ Internetu na przestrzeń publiczną zwiększy się, to Internet zacznie być blokowany i cenzurowany. Twoje liberalne rozwiązania są ok, ale nie w tej kadencji. Przegrana to powrót PO-LiD-u i liberalizm dla wybranej grupy. Czy nie wiesz, ile ludzi połamało sobie zęby na działalności gospodarczej w poprzednich latach? Rynek był podzielony między krewnych i znajomych królika. Niektórym udało się w to wejść, w jaki sposób? Podatek korupcyjny w Polsce wynosił ok. 25%, nie każdego było na to stać. Naprawdę nie wiesz, jak działały banki i do kogo należały? Kto dostawał kredyty bez sprawdzenia wiarygodności, na czym banki traciły (ale nie ich dyrektorzy), a kto nigdy nie doprosił się kredytu? Powoli to się zmienia, czy zmiany będą kontynuowane? Odpowiedź 21.10.

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Dodatki Nagłówki RSS Atom
linki Pobierz Firefoksa Opera last.fm del.icio.us Picasa Web album Google Reader shared
Czytam ben byte cii miedziany kulek Thot Biznes bez stresu
Status
blip :
Powered by Jogger