daromar@jabster.pl
daromar@jabster.pl

10 lipca 2009, 22:00:25 Watchmen - The Times They Are A Changin

No więc ostatnio zdarzyło mi sie obejrzeć The Watchmen czyli Strażników. No i film przyznam mi się podobał. Niby o superbohaterach, ale film wcale nie jest naiwny jest wręcz przeciwieństwem naiwności. Jest mroczny, momentami nawet mocno, ale i humoru mu nie brakuje ogólnie polecam. Ale ja nie o tym chciałem :).
Największe wrażenie zrobiła na mnie muzyka i jej dobranie do poszczególnych scen. Coś mi się wydaje że zobacze sobie film jeszcze raz ze zwróceniem szczególnej uwagi właśnie na muzykę. Zresztą sam OST już wygląda zachęcająco:
  1. My Chemical Romance - Desolation Row
  2. Nat King Cole - Unforgettable
  3. Bob Dylan - The Times They Are A-Changin'
  4. Simon & Garfunkel - The Sound Of Silence
  5. Janis Joplin - Me & Bobby McGee
  6. KC & The Sunshine Band - I'm Your Boogie Man
  7. Billie Holiday - You're My Thrill
  8. Philip Glass - Pruit Igoe & Prophecies
  9. Leonard Cohen - Hallelujah
  10. Jimi Hendrix - All Along The Watchtower
  11. Budapest Symphony Orchestra - Ride of the Valkyries
  12. Nina Simone - Pirate Jenny
Podczas napisów początkowych dostajemy muzykę która genialnie komponuje się z tym co jest na ekranie. Znalazłem ten klip na Youtube w porządnej jakości ale nie można wstawiać na stronę więc tylko linka Watchmen Intro Bob Dylan Times They Are A Changing.

Komentarze

Worm, 10 lipca 2009, 22:55:40

Akurat wczoraj obejrzałem.
Jeden z lepszych ostatnimi czasy :>

kmitko, 10 lipca 2009, 23:02:00

Ha, największą frajdę daje obejrzenie drugi raz ze zwróceniem uwagi na szczegóły:

— w pierwszej scenie napisów początkowych, z tyłu w drzwiach, po lewej stronie, stoją rodzice Bruce'a Wayna,
— zamiast Enoli Gay: Miss Jupiter,
— słynne zdjęcie pocałunku marynarza z pielęgniarką, tutaj w innej wersji,
— Kennedy i dr Manhattan,
— „good luck Mr Gorsky”[1],
— Komediant strzelający w Dallas,
— samospalenia buddyjskich mnichów w Wietnamie,
— Kent State Shootings (chyba),

…i tak dalej :).

[1] - nie wiem, czy to nie urban legend, ale ponoć Armstrong powiedział to podczas spaceru na Księżycu. Przez wiele lat ludzie zachodzili w głowę, o co mu chodziło (w NASA nie pracował żaden Gorsky), dopiero niedawno Armstrong zdradził, że gdy był mały, wrzucił piłkę za ogrodzenie sąsiadów - państwa Gorsky. Gdy wszedł po nią przez płot usłyszał, jak sąsiadka krzyczy na męża „Seks oralny?! Będziesz miał seks oralny, gdy dzieciak sąsiadów zacznie chodzić po Księżycu!”

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Dodatki Nagłówki RSS Atom
linki Pobierz Firefoksa Opera last.fm del.icio.us Picasa Web album Google Reader shared
Czytam ben byte cii miedziany kulek Thot Biznes bez stresu
Status
blip :
Powered by Jogger