daromar@jabster.pl
daromar@jabster.pl

17 stycznia 2010, 18:33:43 I jeszcze jedna recenzja Avatara

W końcu się wybrałem do Imaxa, trwało to dość długo z powodu problemów ze zdobyciem biletu. Film cieszy się taką popularnością że bilety w Katowicach jak się okazało trzeba rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.

Więc zacznijmy od wierzchu czyli jak to wygląda. No więc Avatar wygląda imponująco, gigantyczny ekran i 3D robi naprawdę wielkie wrażenie. Przy tym sam film również jest zrobiony bardzo efekciarsko i niektóre sceny po prostu ładne. Ktoś narzekał na napisy, no i ja też miałbym uwagi co do napisów ale inne. Przy takim dużym ekranie siedząc w miarę blisko ciężko czytać napisy i patrzeć co się dzieje na reszcie ekranu. Same napisy były w 3D czyli jakby ciut przed całym obrazem. Na szczęście dialogi skomplikowane nie były i czytałem głównie teksty po Na'viemu. Tutaj dochodzimy do scenariusza :). Tylko że za bardzo nie ma o czym mówić bo scenariusz jest szczątkowy. Bo to jest typowa bajka, do bólu przewidywalna. Schemat goni schemat o grze aktorskiej też za bardzo nie ma co mówić. Typowy blockbuster, ale w 3D po wyłączeniu myślenia to się nawet fajnie ogląda. Czyli scenariusz napisany na kolanie ale wizualnie zwierzątka czy roślinki mogą zaciekawić.

Update: okazuje się że tak chwalone przez mnie projekty graficzne były mocno inspirowane twórczością Rogera Deana, brytyjskiego grafika znanego z okładek płyt.

Update2: A to ciekawostka, Avatar dostał złotego globa w kategoriach najlepszy film i reżyseria.

Komentarze

koniczynek, 17 stycznia 2010, 21:30:03

Sama historia - sztampowa (tak, jest to kosmiczna Pocahontas), niektóre motywy jednak były bardzo fajne (więź pomiędzy jeźdźcem i "rumakami" na przykład). Jeszcze jedno przyszło mi do głowy podczas oglądania tego filmu: historia była przyjemna (tak, wiem, przewidywalna i płytka dla niektórych, mnie jednak się podobała) i przypominało mi to granie w grę z serii Final Fantasy, tylko właśnie bez tego grania ;) a znawcy serii wiedzą, co zostaje z gry bez grania - wspaniałe demka i fajna historyjka. Podejrzewam, że historia (fabuła) podobała mi się aż tak bardzo, bo od początku wiedziałem na co się nastawić. I nie przeszkadzało mi, że z wyprzedzeniem dwóch godzin wiem co się stanie, po prostu - podobało się i tyle ;)

daromar, 18 stycznia 2010, 08:16:56

ja to nazywam filmy rozrywkowe, czyli fajnie się ogląda ale nie staraj się doszukiwać jakiejś głębi scenariusza :)

koniczynek, 18 stycznia 2010, 09:04:01

Rozrywkowy tak - głębia scenariusza faktycznie jest znikoma, bo wszystko to już w jakiś sposób tam było wykorzystane gdzie indziej. Co nie zmienia faktu, że jednak musi mi scenariusz przypadać do gustu, abym uznał film za rozrywkowy ;)

daromar, 18 stycznia 2010, 09:05:58

no dobra, scenariusz nie może zbytnio przeszkadzać ale złoty glob za najlepszy film i reżyserię to już lekka przesada

koniczynek, 18 stycznia 2010, 19:28:12

Z tego co wiem to scenariusz i reżyseria to dwie różne rzeczy, może faktycznie była najlepsza w tym roku? ;)

daromar, 18 stycznia 2010, 19:30:16

no nagroda za najlepszy scenariusz to już byłaby kpina :D
nagroda za reżyserię jest tylko bardzo ale to bardzo dziwna

daromar, 18 stycznia 2010, 19:35:31

a nagroda za najlepszy film przy Bękartach wojny Tarantino też jest dla mnie niezrozumiałe

koniczynek, 18 stycznia 2010, 19:39:00

Wiesz, generalnie to przyznawanie nagrody za najlepszy film mija się z celem, bo opinia o filmach i o tym, który jest najlepszy, jest jak dupa - każdy ma swoją.

Oglądałem Benkarty Wojny (błąd celowy, Tarantino też walnął orta w swoim tytule ;) ) i oglądałem Avatara, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby te filmy porównywać. To są dwie różne kategorie i nie jestem w stanie powiedzieć, który film mi się bardziej podobał. Bawiły mnie obydwa, każdy na swój sposób. Nie mogę porównać dania obiadowego do deseru, chociaż jedno i drugie się zjada ;)

daromar, 18 stycznia 2010, 19:44:10

no ale w pełni zrozumiał gdyby Avatar dostał tzw nagrody techniczne, efekty, montaż ale za najlepszy film czy reżyserię?
o orcie wiem, ale szybko pisałem i byka zrobiłem :D

koniczynek, 18 stycznia 2010, 19:45:44

Może najlepszy film i reżyserię mierzy się ilością zarobionych pieniążków?

BTW zmień taborder na klawiszach, bo tab+enter nie wysyła komentarza tylko przestaje śledzić wątek...

daromar, 18 stycznia 2010, 19:54:17

mi to wygląda jakby to była wykupiona reklama żeby zarobił jeszcze więcej, bękarty już dawno temu były wyświetlane i swoje zarobiły,
a co do bordera to wymagałoby to przypomnienia sobie/nauczenia się zbyt wiele żeby to było uzasadnione, czytaj nie chce mi się :P

koniczynek, 18 stycznia 2010, 19:56:10

nie BORDERa tylko TABORDERA. Piszesz jako atrybut elementu w formie/na stronie:
taborder="{numerek}"
i w tej kolejności będzie się po stronie poruszać naciskając tab. Wpisz dla przycisku "Wyślij komentarz" taborder="1" to wtedy będzie ok.

daromar, 18 stycznia 2010, 20:16:18

o html właśnie należy do tego co musiałbym sobie przypomnieć/nauczyć się, ten szablon jest zrobiony przez Marcoosa i wprowadziłem tylko kosmetyczne zmiany w miarę moich aktualnych umiejętności :)

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Dodatki Nagłówki RSS Atom
linki Pobierz Firefoksa Opera last.fm del.icio.us Picasa Web album Google Reader shared
Czytam ben byte cii miedziany kulek Thot Biznes bez stresu
Status
blip :
Powered by Jogger